|
Sylwester Szmyd, przed początkiem sezonu na pewno się nie oszczędza. Wiele zgrupowań, dziesiątki godzin treningów, różne lokalizacje i rodzaje treningów. Polak jak najlepiej chce przygotować się na rok 2010. Właśnie niedawno zakończył zgrupowanie na Teide.
Sylwester Szmyd wrócił ze zgrupowania na wyspie Teide. Egzotyczne miejsca w tej porze roku są najczęściej odwiedzane przez sportowców, w tym kolarzy. To najlepszy czas na zgrupowania, przygotowanie do startu sezonu jest najważniejsze. Po kolejnym zgrupowaniu Sylwek wrócił do Włoch, gdzie próbował zaklimatyzować się znowu w nowych terenach. Lecz wiemy, że już teraz spędzi trochę czasu w najszej ojczyźnie: - Po Teide musiałem się znów przyzwyczajać do "nizin" co mi zajęło kilka dni. Na szczęście w Italii znacząco się ociepliło, temperatury dochodziły do 19 stopni. Od kilku dni wykonywałem więcej pracy specjalistycznej, krótsze, bardziej dynamiczne powtórzenia, treningi tylko na rowerze szosowym.
- Spędzę teraz trochę dni w Polsce, gdzie oczywiście skoncentruje się na pracy na płaskim, krótkich podjazdach i godzinach jazdy za samochodem. 
źródło: sylwesterszmyd.blogspot.com
|